ojciec dźgnął żonę i dzieci. Syn nie przeżył ataku, trwa śledztwo
Choć dramat rozegraÅ‚ siÄ™ w kilka minut, jego konsekwencje bÄ™dÄ… ciÄ…gnąć siÄ™ latami. Åšledczy próbujÄ… odpowiedzieć na pytanie, które wstrzÄ…sa całą okolicÄ… – co doprowadziÅ‚o do tak brutalnej eksplozji przemocy w rodzinie, która jeszcze chwilÄ™ wczeÅ›niej wydawaÅ‚a siÄ™ zupeÅ‚nie zwyczajna? “Jestem w szoku; rodzina zawsze wydawaÅ‚a siÄ™ taka szczęśliwa” — wyznaÅ‚a jedna z sÄ…siadek ofiar.
Pakowali się na święta. Chwilę później rozegrał się koszmar. Ojciec z nożem ruszył na rodzinę
Walizki były już spakowane w samochodzie, a ich pies czekał na tylnym siedzeniu. Rodzina była gotowa na wielkanocne wakacje na wyspie Baltrum na Morzu Północnym. Nagle jednak doszło do dramatycznej eskalacji. Jan M. (40 l.), ojciec, dźgnął nożem swoją żonę Anni (38 l.), córkę (9 l.) i syna (13 l.). Chłopiec wykrwawił się na śmierć w karetce, a matkę i córkę przewieziono do szpitala z zagrażającymi życiu ranami kłutymi szyi.
W niedzielę (29.03), 24 godziny po tragicznym ataku w Witten (Nadrenia Północna-Westfalia), stan matki i córki był stabilny. Lekarze uratowali im życie dzięki pilnej operacji.
Tego samego popołudnia sędzia wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu ojca. Mężczyzna został zatrzymany zaledwie 100 metrów od miejsca zbrodni, z rękami pokrytymi krwią.
“Obecnie nie możemy ustalić motywu zbrodni” – powiedziaÅ‚ prokurator Jan Finke dziennikowi “BILD”. ZaprzeczyÅ‚ pogÅ‚oskom o planowanym rozstaniu pary. Podejrzany, mężczyzna bez wczeÅ›niejszej karalnoÅ›ci, poczÄ…tkowo milczaÅ‚. “W zwiÄ…zku z tym wstÄ™pne zarzuty to zabójstwo i dwa usiÅ‚owania zabójstwa”. Dalsze Å›ledztwo może ujawnić dodatkowe elementy morderstwa.
Åšledztwo i dowody
Åšledczy pracowali do późnego wieczora w sobotÄ™, zabezpieczajÄ…c dowody na miejscu zbrodni. Zakrwawiona kurtka, oznaczona przez policjÄ™ żółtÄ… etykietÄ… jako “Dowód rzeczowy 1”, staÅ‚a siÄ™ jednym z kluczowych elementów w sprawie.
Samochód, na którym również znajdowały się ślady krwi, został skonfiskowany. Około 20 świadków, którzy widzieli atak, otrzymało wsparcie od kapelanów ratunkowych.
Życie przed tragedią
Ciężko ranna żona nie została jeszcze przesłuchana. Anni M. pracuje jako samozatrudniona położna. Poinformowała przyszłe matki, którymi się opiekuje, za pomocą nagranej wiadomości, że będzie na urlopie do 6 kwietnia.
SÄ…siadka powiedziaÅ‚a, że rodzina zawsze wydawaÅ‚a siÄ™ przyjazna – aż do sobotniego poranka. Kobieta relacjonowaÅ‚a, że najpierw usÅ‚yszaÅ‚a gÅ‚oÅ›ne krzyki, a potem nagle zapadÅ‚a caÅ‚kowita cisza: “To byÅ‚o niesamowite, do dziÅ› dostajÄ™ gÄ™siej skórki, kiedy myÅ›lÄ™ o tym momencie”.
Reakcja społeczności
W niedzielę wiele osób złożyło kwiaty i zapaliło znicze na miejscu zbrodni. Ktoś oparł o drzewo dużego, białego misia.
Jedna z kobiet staÅ‚a tam z dziećmi i pÅ‚akaÅ‚a: “Mój syn przyjaźniÅ‚ siÄ™ z chÅ‚opcem, który zginÄ…Å‚. A moja córka niedawno spotkaÅ‚a jego siostrÄ™ na placu zabaw. Mamy ogromnÄ… nadziejÄ™, że ona i jej matka caÅ‚kowicie wyzdrowiejÄ…”.
OkoÅ‚o 50 osób zebraÅ‚o siÄ™ również na głównym dworcu kolejowym w Witten, aby uczcić pamięć ofiar podczas czuwania. Zbrodnia nie zostaÅ‚a opisana jako odosobniony incydent, lecz jako przejaw “patriarchalnej przemocy”. Uczestnicy uczcili pamięć ofiar minutÄ… ciszy i zÅ‚ożyli kwiaty.
Szok i niedowierzanie
MieszkaÅ„cy w rozmowie z “BILD” podkreÅ›lali, że tragedia byÅ‚a dla nich caÅ‚kowitym zaskoczeniem. “Anni to taka ciepÅ‚a kobieta. To po prostu straszne sÅ‚yszeć, jak jej szczęście zostaÅ‚o tak straszliwie zniszczone” – powiedziaÅ‚a jedna z sÄ…siadek.
Inna kobieta dodaÅ‚a: “Jestem w szoku; rodzina zawsze wydawaÅ‚a siÄ™ taka szczęśliwa”.
Źródła policyjne potwierdziły, że rodzina wcześniej nie wyróżniała się niczym szczególnym i nie było żadnych oznak przemocy domowej.
Motyw wciąż nieznany
Motyw zbrodni pozostaje niejasny. Domniemanego sprawcy nie udaÅ‚o siÄ™ przesÅ‚uchać w sobotÄ™. Dziennik “BILD” ustaliÅ‚, że Jan M. sam byÅ‚ poważnie ranny i wymagaÅ‚ hospitalizacji. Istnieje podejrzenie, że mógÅ‚ sam sobie zadać obrażenia.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia znajdziecie w galerii poniżej.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorem jest Andreas Wegener i Frank Schneider
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.








