Tajemniczy przedmiot spadł w lesie pod Mińskiem Mazowieckim. Policja zabezpieczyła teren
Na miejscu pracuje grupa specjalistyczna z Warszawy, która sprawdza zawartość paczki.
— Potwierdzam. Zabezpieczamy teren. Jest to jakaś paczka. Na ten moment nikomu nic się nie stało. Przyjechała grupa specjalistyczna, która sprawdza zawartość tej paczki — powiedziała “Faktowi” st. sierż. Paula Antolak, rzeczniczka policji w Mińsku Mazowieckim.
Co spadło w lesie? Policja: to prawdopodobnie materiał z balonu
Na razie nie wiadomo, skąd pochodzi znalezisko. Wstępnie podejrzewa się, że mogło spaść z balonu, jednak policja nie potwierdza tej wersji.
— Prawdopodobnie balonem, ale to są szczątki jakiegoś materiału, który wisi na gałęziach drzew. Na miejscu pracują policjanci, którzy to weryfikują — podkreśla rzeczniczka.
Funkcjonariusze na razie nie są w stanie określić rozmiaru paczki.
Podejrzane balony z ładunkiem w Białymstoku. Policja w akcji
Zabezpieczony teren, brak zagrożenia dla mieszkańców
Według policji sytuacja nie stwarza zagrożenia dla osób postronnych. Teren został odpowiednio zabezpieczony do czasu zakończenia działań specjalistów. Na miejscu pracuje grupa specjalistyczna z Państwowej Straży Pożarnej z Warszawy, która ma ustalić, co dokładnie znajdowało się w paczce i skąd mogła ona pochodzić.
Policja zapowiada, że przekaże kolejne komunikaty, gdy tylko eksperci zakończą analizę znaleziska.
Tkwił między busami. Niecodzienne odkrycie w Białymstoku. “Nie zbliżaj się”
Ciche obiekty nad Polską. Służby ostrzegają mieszkańców








