Biały Dom opublikował tajemnicze nagrania i zdjęcia. O co chodzi?
Publikacja serii materiałów zaczęła się w nocy czasu polskiego i od poranka rozbudza wyobraźnię osób obserwujących działania amerykańskiej administracji. Przecież w ostatnich dniach pojawiały się m.in. dziwne nagrania o nieoczywistym przekazie, pokazujące niejasne komunikaty dźwiękowe czy fragmenty flagi USA. Wyglądało to, jakby były to amatorskie materiały przypadkowe wrzucone do sieci. Zostały one usunięte i nie można znaleźć ich na profilu.
Czytaj też: Zdjęcie z Gabinetu Owalnego obiegło świat. Wyjaśniamy, o co chodzi
Trump i Vance zapikselowani. W co bawi się Biały Dom?
Ciągle jednak widnieją na nich np. sylwetki najważniejszych osób w państwie ukryte za pikslami. Internauci dopatrują się w nich m.in. Donalda Trumpa, wiceprezydenta J.D. Vance’a czy sekretarza stanu Marco Rubio.
Jako ostatnie do internetu trafiło nagranie z ukrytym przekazem. Widać na nim wizerunek Białego Domu, a w tle odtworzony od tyłu komunikat: “exciting announcement tomorrow” (“jutro ekscytujące ogłoszenie”). Wszystko wskazuje na to, że szykują się przekazania ważnej wiadomości politycznej lub medialnej. Ciekawość podsycił jeszcze jeden z przedstawicieli amerykańskiej administracji Kaelan Dorr, który napisał, że “wszystko wyjaśni się w odpowiednim czasie”.
Czytaj też: Odtajniono akta Epsteina. Na jaw wyszły szokujące informacje na temat Donalda Trumpa
Trzeba przyznać, że Biały Dom zdecydował się na nietypową formę komunikacji medialnej i jak na razie, patrząc po zasięgach w internecie, buduje to atmosferę tajemniczości. Warto dodać, że kilka miesięcy temu głośno było także o grafice, na której widać Donalda Trumpa idącego za rękę z pingwinem. Była to nieudana akcja medialna administracji prezydenta, która miała pokazać chęć zajęcia Grenlandii. Sęk w tym, że zwierzęta te… nie występują w tamtym rejonie świata.
Źródło: x.com
Szokujące oświadczenie prokuratora generalnego USA. Przyznał to wprost ws. Epsteina
/1
Kevin Lamarque
Zastanawiające nagrania pojawiły się na oficjalnych profilach Białego Domu w mediach społecznościowych (zdj. ilustracyjne).








