Śmierć rodziny w Chełmie. Niesprawna instalacja i fałszywe dokumenty
Do tej tragedii doszło 15 stycznia w mieszkaniu kamienicy przy ul. Stare Planty. Wtedy to strażacy znaleźli ciała 31-letniej Zuzanny oraz trójki jej dzieci: Nikoli (11 lat), Oliwii (7 lat) oraz Mikołaja (2 lata). Matka leżała w korytarzu, siostry na kanapie, a chłopczyk w swoim łóżeczku. Nie uratował się nawet pies Fafik, którego znaleziono w łazience. Wszyscy umarli z powodu zatrucia tlenkiem węgla.
Kilka dni po tych straszliwych wydarzeniach, Prokuratura Rejonowa w Chełmie zleciła przeprowadzenie eksperymentu procesowego. Jego wyniki miały dać jednoznaczną odpowiedź na przyczynę śmierci. Wyniki, z którymi zapoznał się “Fakt”, są jednoznaczne.
Stwierdzono niesprawność instalacji gazowej, niedrożność przewodów wentylacyjnych oraz bardzo duże zabrudzenie pieca gazowego. To wszystko stworzyło warunki dla stężenia tlenku węgla, który zabił rodzinę. Był to ogrom zaniedbań
— mówi w rozmowie z “Faktem” prok. Andrzej Paliwoda, prokurator rejonowy w Chełmie. Obecnie śledczy czekają na pisemną opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Dokument ten będzie kluczowy w sformułowaniu ostatecznego aktu oskarżenia.
Jak dodaje prok. Paliwoda, obowiązek zadbania o czystość i przepustowość instalacji gazowej należał do właścicielki kamienicy, Joanny M.
Dożywocie za zabójstwo Wiktorii K.? Biegli nie mają wątpliwości
Zarzuty dla właścicielki i kominiarza
W sprawie zarzuty usłyszały już dwie osoby. Jest to wspomniana Joanna M. oraz 58-letni kominiarz.
Kobiecie zarzuca się podżeganie do podrobienia dokumentów dotyczących kontroli pieca gazowego, za co grozi pięć lat więzienia. Z kolei kominiarzowi nieprzeprowadzenie czynności oraz podpisanie dokumentu “w ciemno”, do czego mężczyzna się przyznał. Jemu grozi kara ośmiu lat więzienia. Joanna M. nie przyznaje się do niczego. Oboje odpowiadają z “wolnej stopy”.
Na razie nie wiadomo, kiedy rozpocznie się proces, ani nawet kiedy sporządzona zostanie ostateczna wersja aktu oskarżenia. Prok. Paliwoda nie jest w stanie podać nawet przybliżonego terminu.
Odurzał żonę i opisywał to w sieci. Trop prowadzi do Polski
Nikt nie może mieszkać w kamienicy
W kamienicy mieszkały jeszcze cztery inne rodziny. Ich ewakuację nakazała prokuratura w wyniku tragedii. Obecnie nikt nie może mieszkać w budynku.
Zmienić decyzję prokuratury może jedynie Inspektorat Nadzoru Budowlanego, po przeprowadzeniu odpowiedniej kontroli.
Tragiczna śmierć 13-latka. Nie zdołali go obudzić. Śledczy jednego są pewni








