Śledztwo CNN prowadzi do Polski. “Piotr” miał odurzać żonę
To nie były pojedyncze przypadki. To był system: “Globalna akademia gwałtu”. Tak CNN nazwała to, co odkryła. W sieci funkcjonowały grupy, gdzie użytkownicy publikowali nagrania z nieświadomymi kobietami. Chwalili się “efektami”. Uczyli innych.
Jedna z takich grup nosiła nazwę “Zzz”. Miała niemal tysiąc użytkowników.
— Na tych filmach mężczyźni unoszą powieki kobiet, żeby pokazać, że śpią — relacjonują dziennikarze.
Nagrania osiągały dziesiątki tysięcy wyświetleń. Za dostęp do transmisji na żywo płacono kryptowalutą. Weście kosztowało 20 dol. (około 80 zł).
Polski trop. “Piotr”
Wśród użytkowników pojawił się też Polak. W materiale nazwany “Piotrem”. Miał mieszkać w jednym z polskich miast. Twierdził, że odurza własną żonę.
— “Udało mi się nagrać klip… moja żona nawet nie wie” — pisał w wiadomościach, do których dotarła CNN.
Dziennikarze weszli z nim w kontakt. Przez miesiące rozmawiał otwarcie. Podawał dawki tabletek. Twierdził, że “musi uważać”.
W pewnym momencie przekazał nawet adres. Reporterzy przylecieli do Polski. Odnaleźli go. Zobaczyli jego i kobietę w restauracji. Ale nie podeszli. — Nie chcieliśmy narażać jej na niebezpieczeństwo — tłumaczą i dodają, że zebrane materiały przekazali policji.
Koszmar, który już się wydarzył
Śledztwo CNN przypomina sprawę Gisèle Pelicot. Francuzki odurzanej lekami przez męża i dekadami odurzanej przez męża przez lata. W tym czasie była wielokrotnie wykorzystywana przez innych mężczyzn.
To nie był wyjątek. Zoe Watts z Anglii dowiedziała się prawdy przypadkiem. Jej mąż przez lata dodawał jej środki nasenne do herbaty. Potem robił zdjęcia. I dopuszczał się gwałtów. Inna kobieta, Amanda, budziła się z siniakami. W innych ubraniach. Bez wspomnień.
— Próbował zmienić moją rzeczywistość. Mówił, że to sobie wyobrażam — relacjonowała w rozmowie z CNN.
Milczenie i wstyd
Eksperci nie mają złudzeń. Internet stworzył przestrzeń, gdzie przemoc zaczęła być “normalizowana”. — To coś w rodzaju braterstwa. Wspólnoty — mówiła psycholożka badająca sprawców.
Problem jest większy, niż pokazują statystyki. Wiele ofiar nie zgłasza sprawy, bo: wstyd, strach, brak pamięci.
— Oficjalne liczby nie pokazują pełnej prawdy. Ten rodzaj przemocy zbyt często rozgrywa się w ciszy i bez świadków — zauważają autorzy śledztwa CNN.
Pytania do policji
W związku z ustaleniami amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN zwróciliśmy się do Komendy Głównej Policji z pytaniami, czy polskie służby znały ten wątek, czy po publikacji materiału podjęto już jakiekolwiek działania oraz czy sprawa mężczyzny z Polski została objęta czynnościami. Do tematu wrócimy, gdy tylko otrzymamy odpowiedź.
Z balkonu sąsiadki zobaczyła przerażający widok. Dramatyczna akcja ratunkowa
Pies biegł za autem właściciela. Wstrząsająca scena w Iłowej
Akcja CBA. Zatrzymano trzech notariuszy ze stolicy. Chodzi o potężne pieniądze
/1
123RF, CNN
W śledztwie CNN pojawił się także wątek z Polski. “Piotr” miał opisywać w sieci, co robił swojej żonie.








