dramat po nocy wigilijnej. Prokuratura stawia zarzuty po wypadku
Jak relacjonuje świadek zdarzenia, wszystko zaczęło się tuż po wigilii i pasterce. Grupa znajomych spotkała się na parkingu w centrum Rynu. Dzień wcześniej w okolicy odbył się zlot miłośników marki BMW. — Po wigilii spędzonej z rodziną i pasterce spotkaliśmy się z kolegami na parkingu w centrum Rynu. Kolega Paweł O. przyjechał swoim BMW — opowiada świadek.
Noc wigilijna zakończona tragedią
W pewnym momencie na miejscu pojawiło się dwóch mężczyzn uzbrojonych w noże. — Jeden z nich przyłożył Pawłowi nóż do gardła i wyrwał mu z ręki kluczyki do samochodu, po czym wsiadł do auta i odjechał z piskiem opon. Kolega uciekł pieszo — dodaje świadek.
Napastnicy okazali się mieszkańcami jednej z okolicznych wiosek. Kacper D., który uciekał pieszo, miał więcej szczęścia — uniknął tragedii. Tomasz K. natomiast, prowadząc skradzione auto, po kilku minutach szaleńczej jazdy rozbił się na przydrożnej lipie i poniósł śmierć na miejscu.
Prokuratura: skierowaliśmy akt oskarżenia do sądu
Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. — Kacper D. usłyszał zarzut pobicia Pawła O., do czego się przyznał — informuje Daniel Brodowski, rzecznik prasowy prokuratury. — Złożył obszerne wyjaśnienia. Skierowaliśmy sprawę do sądu.
Śledczy badają wszystkie okoliczności tego tragicznego wydarzenia. Sprawa wciąż jest w toku.
Owczarek niemiecki wpadł pod lód
Ale widok przy granicy z Rosją
Znany lekarz znęcał się nad matką?!
/6
Bogdan Hrywniak/newspix.pl, Ochotnicza Straż Pożarna w Rynie/Facebook
Kierowca Tomasz K. zginął na miejscu.
/6
– / Materiały policyjne
BMW roztrzaskało się na przydrożnym drzewie.








