trzy możliwe scenariusze. “To również może być blef”
Chaos, blefy i gwałtowne zwroty akcji – tak można opisać obecne działania Trumpa wobec Iranu. Prezydent, który chciał pokazać siłę, w ciągu kilkudziesięciu godzin przeszedł od groźby ataku na irańskie elektrownie do pięciodniowego odroczenia działań, “wspierając negocjacje” z Teheranem. Sytuacja pokazuje, że w grze są nie tylko polityczne ambicje, lecz także globalne pieniądze i stabilność rynków energetycznych, a świat przygląda się każdemu ruchowi prezydenta w napięciu.
Szalony slalom Trumpa
W niedzielę 22 marca Donald Trump (79 l.) postawił Iranowi 48-godzinne ultimatum, zapowiadając masowe ataki na irańskie elektrownie. Już w poniedziałek podjął próbę całkowitego zwrotu: dzięki “dobrym i produktywnym rozmowom” z Irańczykami odroczył wszystkie ataki na infrastrukturę energetyczną o pięć dni. Cieśnina Ormuz ma zostać otwarta “wkrótce”. Jednak według irańskich mediów do takiej wymiany zdań w ogóle nie doszło.
W każdym razie jest oczywiste, że Trump nie czuje się już komfortowo w swojej wojnie z Iranem. Reżim irański stawia zaskakująco zacięty opór, dysponuje pociskami rakietowymi o większej sile niż oczekiwano i zagraża światowej gospodarce blokadą Cieśniny Ormuz. Trump desperacko potrzebuje wyjścia z impasu, który sam sobie stworzył, a eksperci przewidują trzy możliwe scenariusze zakończenia konfliktu.
USA kontra Iran. #1 Scenariusz: Atak z pauzą i umową
Ten scenariusz właśnie się realizuje. Trump oferuje wstrzymanie ataków, jeśli Iran powstrzyma pociski rakietowe i otworzy Cieśninę Ormuz. Jednocześnie Stany Zjednoczone łagodzą sankcje i zezwalają Teheranowi na sprzedaż ropy.
Trump może przedstawić taką umowę jako “gest dobroczynności” mający na celu ratowanie światowej gospodarki. Po jego ogłoszeniu w poniedziałkowe popołudnie, ceny akcji natychmiast wzrosły o kilka punktów procentowych, co powinno również przynieść mu miliony do kieszeni. Stabilizacja światowej gospodarki obniżyłaby ceny benzyny i wzmocniłaby jego poparcie w listopadowych wyborach uzupełniających.
Dla Marcela Berniego, eksperta ds. strategii w Akademii Wojskowej ETH, taka umowa jest realnym scenariuszem. Berni dodaje jednak: “Trump do tej pory składał bardzo sprzeczne oświadczenia dotyczące wojny z Iranem. To również może być blef”.
USA kontra Iran. #2 Scenariusz: Ostateczny pokaz siły
Kto wie, czy Trump rzeczywiście będzie przestrzegał zawieszenia broni w swojej chaotycznej strategii wojennej? Mógłby również zainicjować wycofanie się z wojny zmasowanym, ale ostatecznym atakiem, by następnie ogłosić swoje “miażdżące zwycięstwo”.
Mógłby wtedy twierdzić, że wyeliminował zagrożenie nuklearne i opóźnił irański program nuklearny o dekady. Mógłby też pozwolić, by celebrowano go jako silnego prezydenta, który utorował drogę irańskiemu narodowi do obalenia reżimu – niezależnie od tego, czy w ogóle się to uda.
USA kontra Iran. #3 Scenariusz: Przeniesienie odpowiedzialności
Po “ciężkiej i dzielnej pracy przygotowawczej” armia amerykańska mogłaby się wycofać, pozostawiając pole bitwy państwom Zatoki Perskiej i Izraelowi. Trump twierdziłby, że uczynił region tak silnym, że teraz może się sam bronić.
Ponieważ żadne z państw Zatoki Perskiej nie jest zainteresowane wojną, operacje wojskowe mogą wkrótce zostać ograniczone, a działania mające na celu oczyszczenie Cieśniny Ormuz mogą być prowadzone stopniowo. Europa również prawdopodobnie odegra swoją rolę: chociaż kilka państw NATO odmówiło udzielenia aktywnego wsparcia w wojnie z Iranem, zadeklarowało wsparcie dla późniejszego oczyszczenia Cieśniny Ormuz.
Według Berniego, ten scenariusz stanowi największe ryzyko dla reputacji USA. Ekspert ds. strategii podkreśla, że może on stanowić uzupełnienie scenariusza porozumienia – czyli dodatek do zawieszenia broni i złagodzenia sankcji, ale z ogromnym ryzykiem politycznym.
Trump spada w sondażach
Amerykańskie wojny często początkowo przynosiły prezydentom gwałtowny wzrost popularności. Nie dotyczy to jednak wojny Trumpa z Iranem. W niedzielę jego popularność osiągnęła najniższy poziom w drugiej kadencji. Według wszystkich sondaży, jedynie 41,6 proc. wyborców aprobuje jego działania, podczas gdy 56 proc. jest niezadowolonych.
Jednym z głównych powodów jest cena benzyny, która w Stanach Zjednoczonych, gdzie królują samochody, gwałtownie wzrosła o prawie 30 proc. w krótkim czasie.
“Spośród trzech walczących stron, jedna musi zrobić pierwszy krok wstecz” – zauważa Berni. Ponieważ Izrael i Iran postrzegają konflikt jako egzystencjalny i w związku z tym nie mają wiele miejsca na kompromis, to Trump musi przerwać spiralę eskalacji.
Trump musi się pospieszyć. Rozpaczliwie potrzebuje zdobyć popularność w USA, nawet w swojej własnej partii. Wybory uzupełniające, 3 listopada, zbliżają się wielkimi krokami, a presja czasu zmusza prezydenta do działania na wielu frontach jednocześnie.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Blick.ch. Jego autorem jest Guido Felder
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.








