Wyrok dla księdza Ryszarda G. w Sosnowcu. Prokuratura oburzona karą
Proces duchownego ruszył w listopadzie ub. r. Wówczas Ryszard G. siedział jeszcze w areszcie tymczasowym. Tuż przed ogłoszeniem wyroku sąd uchylił mu areszt. 26 lutego br. ks. Ryszard G. wyszedł na wolność.
Duchowny wykorzystał bezradność dziewczynek
Ryszardowi G. zarzucono ohydne czyny wobec dziewczynek, którymi miał się opiekować podczas wyjazdu rekolekcyjnego, który odbywał się we Włoszech. Z ustaleń sądu wynika, że do najpoważniejszych zdarzeń doszło 26 oraz 28 czerwca 2024 r. Sąd przyjął, że duchowny, jako organizator i opiekun wyjazdu, wykorzystał bezradność małoletniej oraz relację zależności, przyduszał ją, blokował jej ruchy mimo sprzeciwu, chwytał za pierś, dotykał ud oraz okolic intymnych. Próbował doprowadzić ją do innych czynności seksualnych, czego nie osiągnął tylko dzięki temu, że dziewczynce udało się uciec.
Za ten czyn sąd wymierzył mu 2 lata pozbawienia wolności. Ryszard G. ma zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej na odległość poniżej 50 metrów przez 10 lat. Nie wolno mu zajmować wszelkich stanowisk, związanych z wychowaniem, edukacją i leczeniem nieletnich przez najbliższych 10 lat.
Dwa dni później duchowny usiłował zmusić kolejną dziewczynkę do pozostania w jego obecności, chwytając ją za nadgarstek i przytrzymując. Sąd wymierzył za to 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz analogiczny, 10-letni zakaz kontaktu i zbliżania się. Trzecia jego ofiara również była przez niego napastowana seksualnie. Dziewczynkę, która również nie miała skończonych 15 lat, obejmował w talii i całował w czoło, dopuścił się naruszenia jej nietykalności. Za ten czyn sąd wymierzył mu 3 miesiące pozbawienia wolności.
Kara łączna dla księdza jest niska
Sąd połączył wszystkie kary i wymierzył duchownemu łącznie 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Ryszard G. będzie musiał zapłacić zadośćuczynienie w wysokości 10 tys. zł dla dziewczynki, którą jako pierwszą napastował seksualnie. Dwóm kolejnym — tylko po 1 tys. zł.
Tym wyrokiem, a także zwolnieniem duchownego podczas procesu z aresztu, oburzona jest prokuratura. — Ten wyrok oceniam tylko częściowo pozytywnie. Sąd potwierdził sprawstwo oskarżonego oraz fakt, że jego działania były niedozwolone i doprowadziły do krzywdy osób małoletnich — powiedział prokurator Bartosz Kilian, rzecznik prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. — Nie zgadzamy się z oceną części czynów ani z wymiarem kary.
Zapowiedział szczegółową analizę pisemnego uzasadnienia wyroku i zasugerował, że bardzo prawdopodobne jest wniesienie apelacji, zwłaszcza ze względu na zbyt łagodną karę. — Wnioskowane przez prokuraturę sankcje były zdecydowanie surowsze, zarówno w zakresie kary pozbawienia wolności, jak i środków finansowych dla pokrzywdzonych. Niestety, ze względu na wyłączenie jawności nie mogę podać, o jaką karę wnioskowaliśmy — dodał prokurator Kilian.
Prokurator zaznaczył również, że w sprawach dotyczących krzywdzenia dzieci prokuratura opowiada się za możliwie najsurowszymi karami, adekwatnymi do okoliczności. W odniesieniu do uchylenia tymczasowego aresztu wobec oskarżonego wyjaśnił, że decyzja ta została utrzymana przez sąd odwoławczy, mimo sprzeciwu prokuratury.
Kontekst sprawy: szerokie śledztwo w diecezji sosnowieckiej
Duchowny pracował w diecezji sosnowieckiej blisko 30 lat. Po pierwszych sygnałach o niepokojących zachowaniach przeniesiono go do domu księży emerytów w Będzinie, gdzie 29 kwietnia 2024 r. został zatrzymany. Kuria natychmiast go zawiesiła i przekazała dokumentację do Watykanu. Zabezpieczono również jego majątek na poczet ewentualnych kar.
To kolejna sprawa w toku szerokiego śledztwa dotyczącego nadużyć seksualnych w diecezji sosnowieckiej, w ramach którego zatrzymano już kilku duchownych, m.in. ks. Jacka K. oraz ks. Dariusza L.
Pierwszy taki proces w Polsce. Biskup przed sądem. Kuria zabrała głos
/6
Dawid Markysz / Edytor
Ks. Ryszard G. został skazany na 2 lata i 6 miesięcy. Prokurator Bartosz Kilian nie wyklucza apelacji.
/6
Dawid Markysz / Edytor
Proces ks. Ryszarda G. ruszył w listopadzie ub. r.








