Złoty pociąg pod Wałbrzychem. Michał Motak odpowiada na pytania
Historia “złotego pociągu” sięga końca II wojny światowej. Zgodnie z opowieściami mieszkańców Wałbrzycha, z Wrocławia miał wyruszyć opancerzony skład, przewożący cenne przedmioty i dzieła sztuki. Pociąg nigdy nie dotarł do Wałbrzycha, a mimo licznych prób, żadnemu z poszukiwaczy nie udało się go odnaleźć.
Złoty pociąg pod Wałbrzychem
Radiesteta Michał Motak, w kwietniu 2025 r. zgłosił organom państwowym odkrycie trzech wagonów kolejowych z czasów II wojny światowej, które mają być ukryte w zamaskowanym tunelu na trasie między Świebodzicami a Wałbrzychem. W styczniu 2026 r. Motak poinformował, że uzyskał zgodę konserwatora zabytków na prowadzenie dalszych prac.
W najnowszym materiale wideo opublikowanym przez Michała Motaka, lider grupy odpowiadał na pytania internautów dotyczące planowanych działań. Jeden z widzów zapytał, kiedy rozpoczną się prace odkrywcze. Motak wyjaśnił, że kluczowe znaczenie mają warunki atmosferyczne i podkreślił, że kwiecień to miesiąc, w którym możliwe będzie przeprowadzenie badań, jeśli tylko pogoda dopisze i nie będzie intensywnych opadów.
“Kotlet” będzie niedługo usmażony?
Odpowiadając na pytania, Motak zaznaczył, że wraz z zespołem czeka na odpowiedni moment, aby móc bezpiecznie i skutecznie rozpocząć kolejne etapy poszukiwań. Zwrócił uwagę, że decyzja o rozpoczęciu prac zależy od stabilnej i suchej pogody.
Wśród pytań pojawiły się także głosy znużenia tematem poszukiwań “złotego pociągu”. Jeden z internautów wyraził wątpliwości, pytając, jak długo można jeszcze zajmować się tą sprawą i nazwał ją nawet “odgrzewanym kotletem”. Motak odparł, że odpowiada jedynie za swoje działania i za obecny etap prac, podkreślając, że dopiero 20 stycznia otrzymał stosowne zezwolenie, a zima i mrozy uniemożliwiały wcześniejsze działania.
— Pogoda się zmienia, poprawia. I ten “kotlet” będzie niedługo usmażony. I to będzie tak usmażony, że wszyscy się będą nim zajadać
— oświadczył poszukiwacz.
“Gdybym zaczął mówić o tym…”
W odpowiedzi na zarzuty dotyczące braku konkretnych osiągnięć, Motak stwierdził, że przez wiele lat prowadził swoje badania w ciszy, bez rozgłosu i nie szukał taniej popularności. Podkreślił, że jego wiedza jest efektem wieloletniej pracy i doświadczenia, a wkrótce okaże się, kto jest prawdziwym poszukiwaczem.
— Moja wiedza jest dzisiaj taka, o jakiej leszcze mogą tylko pomarzyć. Gdybym zaczął mówić o tym, co wiem, to bym nie dożył następnego dnia
— stwierdził kategorycznie.
Najnowsze działania grupy “Złoty Pociąg 2025” ponownie rozbudziły zainteresowanie tematem, a kolejne tygodnie mogą przynieść odpowiedzi na pytania, które od dekad nurtują miłośników tajemnic II wojny światowej.
Źródło: Underground Hunter/Wprost.pl
Co naprawdę liczy się dla Polaków? Oto co cenią najbardziej
Klejnoty z wysypiska trafią na licytację. Cena wywoławcza może zaskoczyć








