Skandal w świętochłowickim OPS-ie. Zamiast pomóc Mirelli, popełnili błędy
“DyrektorkÄ™ powoÅ‚ano bez konkursu. To przez kolesiostwo”
Z relacji byłego pracownika, z długoletnim stażem w opiece społecznej (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), a także z wyników kontroli przeprowadzonej przez Urząd Wojewódzki w Katowicach wyłania się obraz jednostki, w której przez ostatni rok dochodziło do licznych nieprawidłowości.
Sama kontrola w Å›wiÄ™tochÅ‚owickim OPS-ie byÅ‚a pokÅ‚osiem ujawnienia dramatu 43-letniej Mirelli, która prawie trzy dekady byÅ‚a izolowana od Å›wiata zewnÄ™trznego. Po 2-miesiÄ™cznym pobycie w szpitalu urzÄ™dnicy pozwolili jej wrócić do domu grozy, gdzie zamkniÄ™ta w czterech Å›cianach swojego pokoju spÄ™dziÅ‚a 27 lat. Jej rodzice “karmili” sÄ…siadów kÅ‚amstwem, że zaginęła. DziÅ› już 43-letnia kobieta nadal tam tkwi. Ta sytuacja budzi oburzenie spoÅ‚eczeÅ„stwa.
— Wynik kontroli ÅšlÄ…skiego UrzÄ™du Wojewódzkiego w naszym OPS-ie jest negatywny. Stwierdzono brak wÅ‚aÅ›ciwego sprawowania kontroli. Pani dyrektor zarzucono niewÅ‚aÅ›ciwy nadzór nad pracÄ… oÅ›rodka — powiedziaÅ‚ wczeÅ›niej “Faktowi” wiceprezydent Tomasz Kaczmarek. Szczegółów na razie zdradzić nie chce.
Teraz z “Faktem” skontaktowaÅ‚ siÄ™ byÅ‚y pracownik oÅ›rodka, który twierdzi, że dyrektorka zostaÅ‚a zatrudniona po znajomoÅ›ci. — PowoÅ‚ano jÄ… na stanowisko bez konkursu, czego nie wolno byÅ‚o zrobić. To przez kolesiostwo i znajomość z wÅ‚odarzem naszego miasta. Zatrudnienie znalazÅ‚ także jej konkubent — mówi nasz rozmówca.
Pracownicy boją się, że stracą pracę. Alarmowali, co należy zrobić z Mirellą?
Nasz informator twierdzi, że osoby, które pracują bezpośrednio z Mirellą, boją się, że również stracą pracę. — Byłoby to niesprawiedliwe. Znam te osoby i wiem, że przedstawiały zwolnionej dyrektorce konkretne propozycje pomocy dla Mirelli, ale nie zostały wdrożone przez dyrektorkę OPS-u — mówi nasz rozmówca.
Według naszego informatora popełniono karygodne błędy: — Jeszcze, gdy pani Mirella była w szpitalu, należało od razu skierować wniosek do sądu o umieszczenie jej w DPS-ie. Taka procedura trwa co najmniej pół roku, dlatego czas był kluczowy. Gdy lekarze stwierdzili, że jej pobyt w szpitalu jest zakończony, należało ją na czas podjęcia decyzji przez sąd umieścić w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, gdzie było dla niej wolne miejsce — dodaje nasz rozmówca. — Tam są psycholodzy i terapeuci. Możliwa byłaby praca z nią przez całą dobę. Niestety, dyrektorka OPS była skłócona z kierowniczką tego ośrodka wsparcia i dlatego była głucha na sugestie pracowników.
Zapytany, czy wymagałoby to zgody Mirelli, odpowiada: — Na tamtym etapie uważam, że taka zgoda ze strony 43-latki byłaby możliwa. Mirella absolutnie nie powinna wracać do domu swoich rodziców.
Co dalej z umieszczeniem w DPS? Sąd może zdecydować już 31 marca
31 marca odbędzie się rozprawa w sprawie przymusowego umieszczenia Mirelli w Domu Pomocy Społecznej. — Sprawa jest już tak medialna, że mam nadzieję, iż sąd podejmie decyzję na pierwszej rozprawie, jeśli oczywiście biegły przedstawi swoją opinię. Bez niej sąd nie podejmie żadnych działań — mówi były pracownik świętochłowickiego OPS-u. — Rozprawa co do zasady jest jawna, choć sędzia może wyłączyć jawność — dodaje.
Już wczeÅ›niej wiceprezydent ÅšwiÄ™tochÅ‚owic Tomasz Kaczmarek zapewniÅ‚ “Fakt”, że miejsce w DPS-ie dla Mirelli zostaÅ‚o przygotowane. Wniosek zÅ‚ożyli nie tylko urzÄ™dnicy, ale także prokuratura. ZrobiÅ‚a to 19 lutego br.
— RozpoczÄ™cie terapii i ponowna próba “uspoÅ‚ecznienia” Mirelli bÄ™dzie kluczowe. To mÅ‚oda osoba. Ma szansÄ™ funkcjonować samodzielnie przy odpowiednim wsparciu — dodaje byÅ‚y pracownik Å›wiÄ™tochÅ‚owickiego OPS-u.
Dyrektorka OPS zwolniona. To ona zajmowaÅ‚a siÄ™ MirellÄ…. “Nadzór byÅ‚ niewÅ‚aÅ›ciwy”
Będzie finał sprawy Mirelli? Wysłali wniosek do sądu
/7
Materiały redakcyjne
Mirella wciąż tkwi w mieszkaniu swoich rodziców.
/7
Materiały redakcyjne
31 marca SÄ…d Rejonowy w Chorzowie rozpozna wniosek o przymusowe umieszczenie 43-latki w DPS-ie.








