Wyrok za brutalne morderstwo Sylwestra Bieńkowskiego. Sąd nie miał wątpliwości
Według ustaleń śledczych, do tragedii doszło, gdy Sylwester Bieńkowski, który od trzynastu lat mieszkał z matką Przemysława A., wyszedł z łazienki po kąpieli. Wtedy pasierb zadał mu kilkanaście ciosów kuchennym nożem. Po ataku sprawca próbował uciec, jednak został zatrzymany po policyjnym pościgu.
W uzasadnieniu wyroku sędzia podkreśliła, że każdy przeciętny człowiek wie, iż uderzenia z dużą siłą w głowę mogą prowadzić do bardzo poważnych obrażeń. — To właśnie taki cios, który przebił się do jamy czaszki i został zadany przez oskarżonego z wyjątkowo dużą siłą, doprowadził do śmierci pokrzywdzonego — mówiła sędzia.
Sąd zaznaczył, że Sylwester Bieńkowski nigdy nie zachowywał się wobec Przemysława A. niewłaściwie i traktował go niemal jak własnego syna.
Wyrok: 25 lat więzienia i zadośćuczynienie
Przemysław A. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Oprócz tego musi zapłacić po 100 tys. zł zadośćuczynienia matce i siostrze Sylwestra Bieńkowskiego za doznaną krzywdę. Co więcej, za ucieczkę busem pod wpływem alkoholu, sąd orzekł wobec niego 5-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Krystyna Bieńkowska (68 l.), matka zamordowanego, przyznaje, że miała złe przeczucia co do związku, w którym był jej syn. — To konkubina mojego syna zawsze miała ostatnie słowo i z tego powodu się kłócili. Trzy razy pakowała syna i wracał do domu. Przed śmiercią przez pół roku mieszkał u mnie. Prosiłam go, żeby został. Niestety, stało się inaczej — wspomina kobieta.
Matka i siostra Sylwestra Bieńkowskiego jako oskarżycielki posiłkowe domagały się dożywotniego pozbawienia wolności dla sprawcy. — Nie będziemy składać apelacji. Nie mam już siły ciągać się po sądach i patrzeć na mordercę mojego syna — mówi ze smutkiem Krystyna Bieńkowska.
/5
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Przemysław A. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności.
/5
Bogdan Hrywniak / newspix.pl
Tutaj doszło do tragedii.








