seria podpaleń bankomatów. 60-latek zatrzymany
W poniedziałek tuż przed godz. 18.30 służby otrzymały zgłoszenia o pożarach dwóch bankomatów w Gdyni — jednego przy ulicy Świętojańskiej, a drugiego niedaleko Skweru Kościuszki. Mieszkańcy i spacerowicze z niedowierzaniem patrzyli, jak ogień pochłania urządzenia w samym sercu miasta.
Zobacz także: Graffiti na wagonach metra w Warszawie. Sprawcy już w rękach policji
Podpalenia bankomatów w Gdyni. 60-latek w rękach policji
Na miejsce natychmiast ruszyły policyjne patrole. W działaniach uczestniczył również przewodnik z psem służbowym. Technik kryminalistyki na miejscu zabezpieczył m.in. ślady biologiczne, osmoliny oraz butelkę po substancji łatwopalnej. Co więcej, monitoring zarejestrował wizerunek podejrzanego. Dzięki temu policjanci szybko ustalili tożsamość podejrzanego i już następnego dnia zatrzymali 60-letniego mieszkańca Gdyni.
Podczas zatrzymania mężczyzna groził, że podpali jeden z komisariatów policji. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna był już wcześniej notowany i poszukiwany — między innymi celem odbycia 15 dni pozbawienia wolności.
Policjanci ustalili, że 60‑latek był także sprawcą innego podpalenia bankomatu sprzed kilku dni. Łączna wartość strat spowodowanych jego działaniami została oszacowana na ponad 175 000 zł.
Gdynia. 60-latek usłyszał zarzuty
Prokuratura przedstawiła mu zarzuty uszkodzenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na dwa miesiące.
Za te przestępstwa 60-latkowi grozi kara do 5 lat więzienia. Śledczy starają się ustalić, jakie motywy kierowały mężczyzną.
Zobacz także: 33-latek zaginął w powiecie łęczyńskim. Auto porzucone nad wodą
/1
– / Deprecated_google maps
Tylko w ciągu jednego dnia sprawca podpalił dwa bankomaty — pierwszy przy ul. Świętojańskiej, natomiast drugi przy Skwerze Kościuszki.








