Warszawa. Strażnik miejski zmarł podczas interwencji na placu Szembeka
Do zdarzenia doszło we wtorkowe przedpołudnie, 10 marca. Patrol straży miejskiej został wezwany na plac Szembeka po zgłoszeniu o hałasach i krzykach. Mieszkańcy informowali o możliwym zakłócaniu porządku.
Strażnik zasłabł podczas interwencji
Funkcjonariusze nie potwierdzili, by na miejscu dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń. W trakcie interwencji jeden ze strażników nagle zasłabł. Pomimo podjętej pomocy nie udało się go uratować.
Zmarły miał 63 lata i był związany ze strażą miejską od ponad trzech dekad. Za dwa lata mógł przejść na emeryturę.
— Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci naszego pracownika, do której doszło podczas pełnienia obowiązków służbowych. To wydarzenie niezwykle trudne i bolesne dla całej naszej społeczności — przekazał “Faktowi” referat prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy.
Straż miejska reaguje na wpisy w internecie
Po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych pojawiły się wpisy sugerujące, że funkcjonariusz miał wcześniej problemy zdrowotne oraz że jego wniosek o przeniesienie do innej służby nie został zrealizowany.
Straż Miejska stanowczo zaprzecza tym informacjom.
— Każdy pracownik Straży Miejskiej m.st. Warszawy posiada aktualne badania dopuszczające go do pracy. Zmarły funkcjonariusz nie zgłaszał problemów ze zdrowiem podczas odprawy ani w żadnej chwili do momentu tragicznego zdarzenia — czytamy w oświadczeniu formacji.
Jak podkreślono w komunikacie, nieprawdziwe są również informacje dotyczące rzekomego blokowania przeniesienia funkcjonariusza do innej służby.
— Nie jest też prawdą, jakoby kierownictwo oddziału odmówiło wcześniej wnioskowi funkcjonariusza o przeniesienie do służby w ochronie obiektowej. Wniosek ten uzyskał pozytywną opinię naczelnika oddziału, ale mógł być zrealizowany dopiero w momencie pojawienia się wakatu na takim stanowisku — napisano w oświadczeniu Straży Miejskiej, które otrzymała redakcja “Faktu”.
Wpis, w którym pojawiły się te zarzuty, został później usunięty z mediów społecznościowych.
Mustang GT radiowozem. “To prawdziwa sensacja!”
Tragiczny wypadek w Starej Hucie na Śląsku. Kierowca był pijany
Napad z gazem pieprzowym w metrze. Monitoring ujawnia trasę ucieczki








