Podpalił się w parku w Poznaniu. Tragiczny finał
Wszystko wydarzyło się we wtorek, 10 marca, w godzinach wieczornych w Parku Tysiąclecia w Poznaniu. Osoby, które tam przebywały, w pewnym momencie zauważyły mężczyznę, który oblewa się jakąś substancją, a następnie podpala. Świadkowie natychmiast rzucili się na pomoc, wzywając służby ratunkowe i próbując ugasić ogień.
Czytaj także: Nagi mężczyzna nagle spadł z balkonu. Tragedia na oczach ratowników
Podpalił się w parku w Poznaniu. Mężczyzna nie żyje
Dzięki błyskawicznej reakcji osób postronnych ogień udało się ugasić jeszcze przed przybyciem służb. Na miejscu pojawili się policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami ciała został przewieziony do Szpitala im. Strusia w Poznaniu.
Stan poszkodowanego od początku był określany jako krytyczny. Miał poparzone 95 proc. powierzchni ciała i drogi oddechowe, lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety, jak podaje w czwartek, 12 marca, Radio Poznań, nie udało się uratować jego życia.
Przyczyny tragedii nie są znane. Już po zdarzeniu policja ustaliła tożsamość mężczyzny i dotarła do jego rodziny.
(Źródło: Radio Poznań)
Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.
Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna), lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.
/1
Bartosz Jankowski/newspix.pl, 123RF
Park Tysiąclecia w Poznaniu.








