Proces Moniki B. za okaleczanie Julki. Sąd ustalił datę wyroku w Siedlcach
W lutym 2024 r. w spokojnej na co dzień Sięciaszce Drugiej zaroiło się od policji. Po kilku godzinach Monika B., matka małej, wówczas 9-letniej Julki, została wyprowadzona w kajdankach i przewieziona do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Tam usłyszała zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad własną córką. Za to przestępstwo grozi jej nawet 20 lat więzienia!
Wyrok w sprawie Moniki B., oskarżonej o oszpecanie córki, zapadnie 24 marca
Julka, dziś 11-letnia, miała — według jej matki — cierpieć na rzadką chorobę skóry. Monika B. nie pracowała, występowała w telewizji, organizowała zbiórki i kwestowała pod kościołami na leczenie córki. W 2024 r. okazało się, że za ranami dziewczynki może stać nie tajemnicza choroba, lecz sama matka. Kobieta trafiła do aresztu, w którym jest do dziś.
Proces Moniki B. rozpoczął się kilku miesięcy temu przed Sądem Okręgowym w Siedlcach (woj. mazowieckie). Prokurator oskarżył kobietę o to, że przez kilka lat celowo powodowała u córki poważne obrażenia — smarując jej twarz, szyję i uszy żrącymi substancjami. Miała też wykorzystywać wygląd dziewczynki do zbierania pieniędzy na leczenie, którego dziewczynka w rzeczywistości nie potrzebowała.
Rozprawa została utajniona na wniosek wszystkich stron — prokuratora, obrońców i samej oskarżonej. Sąd przychylił się do tej prośby ze względu na dobro małoletniej ofiary.
W środę 11 marca odbyła się kolejna rozprawa, na której przewód sądowy został zakończony.
Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 24 marca o godz. 9.00
— powiedziała “Faktowi” sędzia Agnieszka Karłowicz, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Siedlcach.
Tragedia w Chełmie. “Prędkość i przeciążenie auta”
Mąkolin. Zmarła kolejna ofiara wypadku. Kierowca usłyszał zarzut
/4
Archiwum prywatne / Materiały policyjne
Monika B. jest oskarżona o oszpecanie swojej córeczki dla pieniędzy. Znamy datę wyroku.
/4
facebook / Materiały policyjne_omp_temp
Monice B. growi wieloletnie więzienie.








