Published On: Sat, Mar 7th, 2026
Business | 3,794 views

Maksym z Ukrainy wraca do zdrowia. Na jaw wychodzą wstrząsające fakty


Maksym czuje się coraz lepiej. Przed nim jeszcze jedna operacja. Potem czeka go długa rehabilitacja.

Wróćmy jednak do samego początku. Maksym przyjechał do Polski w 2025 r. Chciał się usamodzielnić i spokojnie żyć. Na okres próbny do magazynu pod Warszawą zatrudniła go pani Aleksandra. Chłopak od samego początku miał ogromny zapał do pracy. Spędzał w niej po 12 godzin. Pracował ponad siły na zmiany dzienne i nocne. Był zmęczony, ale nikomu o tym nie mówił, bo wiedział, że jest sam w obcym kraju i nikt mu nie pomoże. Znosił dzielnie towarzyszące mu od kilku dni bóle głowy. Jednak 17 października 2025 r. o godz. 5 rano stracił przytomność. Chłopak został przetransportowany karetką na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie. Tam pełniący dyżur lekarze zauważyli, że jego głowa była wcześniej operowana. Natychmiast rozpoczęto diagnozowanie chłopaka. Lekarze w trybie pilnym zlecili tomografię oraz wszystkie niezbędne badania. Prawda, jaką odkryli, była wstrząsająca. Maksym w wyniku pobicia miał pękniętą czaszkę oraz liczne urazy, które dały znać o sobie. Przeszedł też zapalenie opon mózgowych. Lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego zrobili wszystko, by uratować chłopaka i postawić go na nogi.

/4


Damian Ryndak / Fakt.pl

Maksym oprócz posiłków w szpitalu dostaje też od pani Aleksandry.

/4


Damian Ryndak / Fakt.pl

“Przyszywana ciocia” dba o chłopaka, aby stanął na nogi.



Source link