17-latek za kierownicą. Rodzice mają pilnować, ale sami łamią przepisy
Pan Przemysław z Rzeszowa dwa miesiące temu przeżywał w domu wielkie wydarzenie. Jego syn zdał egzamin na prawo jazdy w wieku 18 lat.
— Jak tylko wyszedł z ośrodka, od razu ściągnął dokument do mObywatela i wracał już do domu jako kierowca — opowiada ojciec.
Jego zdaniem 17-latkowie mogą mieć problem z obowiązkową jazdą z rodzicem.
— Trudno mi sobie wyobrazić, żeby młodzi chcieli jeździć z opiekunem. Dla nich to może być obciach przed kolegami. Zachowują się, jakby pozjadali wszystkie rozumy — mówi wprost.
Dodaje, że kolega jego syna, który zrobił prawo jazdy pół roku wcześniej, już jeździ jako kierowca taksówki na aplikację. — Dla młodych to symbol niezależności. Dlatego obawiam się, że część może traktować ten przepis jako coś na pokaz — przyznaje.
Tworzymy idealnego kierowcę. A potem zderza się z rzeczywistością
Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy z Jastrzębia — Zdroju, który od lat szkoli młodych kierowców, widzi problem szerzej.
— Na kursie tworzymy kandydata idealnego do ruchu drogowego. Uczymy jazdy zgodnej z przepisami. A potem on wyjeżdża na drogę i zderza się z rzeczywistością, w której wielu kierowców przepisy łamie — mówi.
Jak podkreśla, działa tu prosty mechanizm psychologiczny: skoro inni przekraczają prędkość czy nie zatrzymują się na strzałce warunkowej i “nic się nie dzieje”, młody kierowca zaczyna myśleć podobnie.
— Nowe przepisy dla części społeczeństwa to tylko zbiór sugestii, a nie ramy, których powinniśmy się trzymać — dodaje instruktor.
Blisko 1000 egzaminów i tylko 30 zdanych. “Coś tu jest nie tak”
Rodzic ma pilnować. Ale nikt go nie szkoli
Zgodnie z nowymi zasadami 17-latek przez co najmniej sześć miesięcy — lub do ukończenia 18 lat — może prowadzić samochód wyłącznie w towarzystwie opiekuna. Musi to być osoba po 25. roku życia, z co najmniej pięcioletnim stażem za kierownicą, bez zakazów prowadzenia i trzeźwa.
Problem w tym, że taki opiekun nie musi przejść żadnego przygotowania.
— Były propozycje, żeby kandydat na opiekuna przechodził podstawowy kurs z zakresu pedagogiki czy zasad wspierania młodego kierowcy. Ostatecznie tego nie wprowadzono — mówi Łapa.
Instruktor przyznaje, że już wcześniej zdarzało się, że kursanci próbowali uczyć się jazdy z rodzicami na parkingach.
— Często kończyło się to nerwową atmosferą w samochodzie. Krzyk nie buduje autorytetu ani bezpieczeństwa. Rodzic nie zawsze ma kompetencje, by kogoś uczyć — podkreśla.
Jego zdaniem istnieje ryzyko, że zamiast dobrych nawyków młody kierowca przejmie od opiekuna złe praktyki.
“To, że można, nie znaczy, że dziecko jest gotowe”
Czy różnica między 17 a 18-latkiem za kierownicą jest duża?
— Dla mnie to marginalna różnica — mówi instruktor. — Uczyłem też 16-latków na kategorię B1 i nie widziałem przepaści. Często młodsi są nawet bardziej zdeterminowani.
Ale jednocześnie podkreśla, że najważniejsza jest dojrzałość emocjonalna.
— To, że prawnie można prowadzić samochód, nie znaczy, że dziecko jest emocjonalnie gotowe. Rodzic musi sam odpowiedzieć sobie na to pytanie — zaznacza.
Bo choć odpowiedzialność prawna za wykroczenia spoczywa na kierowcy, w praktyce to rodzice będą współuczestniczyć w konsekwencjach — finansowych i wychowawczych.
Ogromne zainteresowanie kursami
Instruktorzy już teraz mówią o bardzo dużym zainteresowaniu kursami.
— Mamy wyż demograficzny z rocznika 2008 i do tego dochodzą 17-latkowie. Ośrodki szukają instruktorów, bo zainteresowanie jest przeogromne — mówi Łapa.
Cena kursu nie różni się znacząco od tej dla pełnoletnich kandydatów. Ale — jak podkreśla — dla wielu rodzin większym wyzwaniem niż koszt może być codzienne zaangażowanie i odpowiedzialność.
Test nie dla 17-latków, ale dla rodziców
Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo i wprowadzić młodych kierowców w dorosłość pod okiem doświadczonych opiekunów. Pytanie jednak, czy w kraju, w którym kultura jazdy wciąż budzi wątpliwości, taki model zadziała w praktyce.
Bo od 3 marca test nie dotyczy wyłącznie 17-latków. To będzie test dla rodziców: ich cierpliwości, odpowiedzialności i tego, jakie wzorce pokażą swoim dzieciom za kierownicą.
Ile kosztuje prawo jazdy dla 17-latka?
- Kurs (30 godz. teorii + 30 godz. jazd): ok. 3 900–5 200 zł
- Dodatkowa godzina jazdy: 130–150 zł
- Badania lekarskie: ok. 200 zł
- Egzamin teoretyczny: 57 zł
- Egzamin praktyczny: 230 zł
- Wydanie prawa jazdy: 115,50 zł
Łącznie: od ok. 4 500 do nawet 6 000 zł (przy dodatkowych jazdach więcej).
/3
Instagram, 123RF
Od 3 marca 17-latkowie mogą prowadzić auto z opiekunem. Instruktor Andrzej Łapa ostrzega: kluczowe będą wzorce wyniesione z domu.
/3
Andrzej Łapa, instruktor nauki jazdy: – To, że można prowadzić, nie znaczy, że każdy jest na to gotowy.








