Published On: Mon, Feb 23rd, 2026
Business | 2,489 views

Dominik pomagał kobiecie z wózkiem wyjść z pociągu. Ojciec wprost o jego stanie zdrowia


Rodzice 17-letniego Dominika są u niego codziennie i cały czas wspierają go w walce o życie. Jak podkreśla tata chłopaka, nic teraz się nie liczy, tylko jego życie. — Serce syna jest silne, a organizm cały czas walczy — mówi zapłakany mężczyzna.

Do tej potwornej tragedii doszło 14 lutego. Dominik wracał pociągiem do domu wraz ze swoją mamą. — Byli na zakupach w Radomiu i wracali do domu — mówi pan Darek, tata chłopaka.

Chłopak w wagonie zauważył panią Andżelikę z kilkumiesięcznym synkiem. Kobieta jechała na spotkanie z koleżanką Agnieszką. Zanim pociąg dotarł na stację w Woli Bierwieckiej, zapytała pasażerów, czy ktoś mógłby jej pomóc w wyniesieniu wózka na peron. Kiedy pociąg zatrzymał się, Dominik wstał i pomógł. Wszystko trwało dosłownie kilka sekund. Kiedy próbował wrócić do środka, nagle przed nosem zamknęły mu się drzwi, przytrzasnęły rękę, miażdżąc ją. Chłopak zaczął krzyczeć z bólu. Świadkowie zdarzenia próbowali mu pomóc i otworzyć drzwi, ale wtedy pociąg ruszył. 17-latek przez chwilę biegł za nim z zatrzaśniętą ręką, ale stracił równowagę i wpadł pod skład. Pociąg przejechał po nogach i zatrzymał się parę metrów dalej. Na pomoc rzuciła się mama chłopaka oraz pan Jan, który zatamował krwawienie do czasu przyjazdu służb.

/4


Fakt.pl

Na tej stacji doszło do tragedii.

/4


Fakt.pl

Pan Jan ratował Dominika, gdy leżał na torach.



Source link