Ruszył proces ks. Jacka K. z Mostka. Za czyny pedofilskie grozi mu 30 lat
Ksiądz Jacek K. odpowiada przed sądem za wykorzystywanie seksualne nieletnich i posiadanie pornografii z udziałem dzieci. Wszystkie czyny udokumentowane przez prokuraturę dotyczą dziewczynek poniżej 15. roku życia — chodzi o pełne stosunki seksualne i tzw. inne czynności seksualne. Akt oskarżenia obejmuje 10 czynów popełnionych łącznie na szkodę siedmiu osób. Wiele z ofiar ks. Jacka K. to dziś dorosłe kobiety. Po latach w końcu mogą doczekać sprawiedliwości.
Czytaj także: 63-letni radny miał obcować z dzieckiem. Śledczy nie zgadzają się z decyzją sądu. “Istnieje zagrożenie”
Ks. Jacek K. oskarżony o czyny pedofilskie stanął przed sądem w Sosnowcu
We wtorek, 17 lutego, w sosnowieckim sądzie ks. Jacek K. przypominał cień człowieka — blady, wychudzony, bardzo mizerny, jego twarz była pełna trosk. Widać było, że pobyt w areszcie mu nie służy. Duchownego reprezentuje obrońca z urzędu. Żadna z osób pokrzywdzonych nie zjawiła się osobiście w sądzie.
Przed sądem prokurator powtórzył to, co przekazywane było od samego początku. Opisał sposób działania oskarżonego — ks. Jacek K. wykorzystywał ufność, głęboką wiarę swoich ofiar, typował osoby zagubione, niedopasowane, przechodzące życiowe kłopoty, niemogące odnaleźć się w środowisku. Po tym oświadczeniu sąd wyłączył jawność procesu. Nie poznamy szczegółów tej oburzającej sprawy.
Ks. Jacek K. wpadł przez zapiski w notesie
Obrzydliwe przestępstwa ks. Jacka K. wyszły na jaw w 2023 r., po tragedii jaka rozegrała się w Sosnowcu. Ksiądz Robert zastrzelił diakona, a następnie popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Zostawił po sobie notes, w którym zapisane były nazwiska kilku duchownych wraz z adnotacjami dotyczącymi rzekomych skandali seksualnych. Jednym z wymienionych był właśnie Jacek K.
Śledczy dokładnie zbadali wątki, jakie pojawiły się w notesie. W sprawie Jacka K. zabezpieczono około 100 nośników elektronicznych zawierających materiały pedofilskie —część miała pochodzić z internetu, inne zdaniem śledczych mogły zostać wytworzone samodzielnie przez oskarżonego. Śledczy zgromadzili obszerny materiał dowodowy, w tym także zeznania kilkudziesięciu świadków. Postępowanie dotyczy okresu pracy ks. Jacka K. w diecezji sosnowieckiej od 2008 do 2024 r. Duchowny został zatrzymany w 2024 r. w parafii w Mostku, w której pracował od 2013 r. Podczas przeszukań zabezpieczono gotówkę, środki zgromadzone na koncie oraz samochód. Łączna wartość zabezpieczonego mienia przekroczyła 500 tys. zł.
Jego występki sięgają 2008 r.
— Na dowody obciążające Jacka K. złożyły się między innymi zeznania kilkudziesięciu świadków, dokumentacja zatrzymana podczas przeszukania pomieszczeń Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, dane medyczne, materiały z placówek oświatowych, a także ekspertyzy informatyczne, genetyczne, psychologiczne, fonoskopijne oraz psychiatryczno-seksuologiczne — informował prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Duchowny nie przyznaje się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienia i zaprzecza, aby opisane przez prokuraturę zdarzenia miały kiedykolwiek miejsce. Grozi mu nawet 30 lat więzienia.








