Published On: Tue, Feb 17th, 2026
Business | 2,875 views

70-latka czekała półtorej godziny na karetkę po upadku na śliskim chodniku



Do wypadku doszło 5 lutego. Pani Danuta wracała z przystanku autobusowego, gdy nagle poślizgnęła się na oblodzonym chodniku. — Nie zdążyłam odejść daleko, gdy runęłam całym ciałem na ziemię — wspomina seniorka w rozmowie z portalem gazetawroclawska.pl.

Nie ma winnych upadku na śliskiej drodze. Kto odpowiada za ten fragment chodnika?

— Leżałam na zimnych kamieniach przez półtorej godziny, czekając na karetkę — dodaje poszkodowana kobieta

Na miejscu była także jej córka, pani Magdalena. — Nikt nie odważył się podnieść mamy przed przyjazdem karetki. Strażnicy miejscy zostali z nami do końca. Baliśmy się, że można jej zaszkodzić jeszcze bardziej — mówi.



Source link