tragedia na imprezie. 31-latek zginął od ciosu nożem
Dramat rozegrał się w wynajmowanym domu jednorodzinnym w Bielsku-Białej na Śląsku. Jak ustalili śledczy, zabawa szybko przerodziła się w koszmar. Ok. godz. 22.00 ktoś z biesiadników zadzwonił po pomoc.
Policjanci reanimowali 31-latka
Okazuje się, że między uczestnikami imprezy doszło do awantury. Zakończyła się ona tragedią.
— 31-letni mężczyzna został śmiertelnie ugodzony nożem. Funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej jako pierwsi pojawili się na miejscu i od razu podjęli działania. Prowadzili jeszcze reanimację, niestety nie udało się uratować życia mężczyzny — mówi w rozmowie z “Faktem” podkomisarz Stanisław Kocur, rzecznik policji w Bielsku-Białej.
Kto zadał śmiertelny cios nożem?
Według osób znających kulisy sprawy śmiertelny cios najprawdopodobniej zadała 36-letnia partnerka ugodzonego mężczyzny.
— Na ten moment mogę powiedzieć, że zatrzymaliśmy trzy osoby. 36-letnią partnerkę ofiary oraz 38-letnią obywatelkę Ukrainy i jej 35-letniego partnera Polaka. Zabezpieczamy wszystkie możliwe ślady, żeby dokładnie wyjaśnić okoliczności tego dramatu — dodał Stanisław Kocur.
Prokuratura Rejonowa Północ w Bielsku-Białej nadzoruje teraz śledztwo. Trwa przesłuchanie świadków. Na razie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do tragedii podczas imprezy.
Upozorowali samobójstwo? Prokurator ujawnił szokujące szczegóły
Bili go, kopali, uwięzili w wersalce i podpalali. 37-latek nie przeżył
/1
Łukasz Woźnica / Newspix.pl, / google maps
Zbrodnia w wynajętym domu w Bielsku-Białej. Kto zabił 31-latka?








