14-latka potrącona na pasach w Rzeszowie zeznaje w sądzie. “Nie miałam słuchawek”
Sprawa wraca na wokandę po tym, jak pierwotny wyrok 6 tys. zł grzywny został zaskarżony przez rodzinę oraz prokuraturę. Proces toczy się od października ubiegłego roku. W środę przed sądem w Rzeszowie zeznawała poszkodowana Daria.
To była pierwsza taka relacja poszkodowanej dziewczynki od wypadku, do którego doszło 18 grudnia 2023 r.
— Wyszłam rano do szkoły. Weszłam na pasy. Sprawdziłam, czy nic nie jedzie. Nagle poczułam uderzenie. Potem już nic nie pamiętam — opisywała.
Dziewczynka do dziś zmaga się z powikłaniami po urazach. Przeszła operację, ma problemy z ręką. Przez długi czas poruszała się o kulach.
Zobacz też: Mąż policjantki potrącił dziecko na pasach. Sąd: grzywna wystarczy
Spór o prędkość i zarzuty dla kierowcy
Za kierownicą volkswagena siedział starszy sierżant Daniel O., zawodowy wojskowy, prywatnie mąż policjantki. Podczas poprzedniej rozprawy nie przyznał się do winy. Odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora, rodziny i sądu. Teraz jego wersja wydarzeń zderza się z zeznaniami biegłych.
Według opinii sądowego eksperta wojskowy jechał 60 km na godz. Pełnomocnik rodziny uważa, że prędkość była znacznie większa — nawet 80 km na godz. Będzie wnioskował o dodatkowe badania i nową opinię biegłych.
Wcześniej zapadł wyrok bez procesu
Jak ujawniliśmy w “Fakcie”, sąd najpierw ukarał żołnierza bez rozprawy, wyrokiem nakazowym. Kara? 6 tys. zł grzywny. Rodzina dziewczynki zareagowała natychmiastowym sprzeciwem. — To był policzek, nie wyrok — mówił ojciec Darii.
Tylko dzięki nagraniu z miejskiego monitoringu udało się udowodnić, że dziewczynka przechodziła prawidłowo po pasach. Na filmie widać, jak auto wjeżdża w nią z dużą prędkością. Dopiero po uderzeniu kierowca zaczął hamować.
Zobacz też: Potrącił dziecko na pasach. Monitoring obnażył fałsz w raporcie policji. Jest śledztwo
Proces szybko się nie skończy
Sąd zarządził przerwę w rozprawie do 21 maja. Wtedy ma zostać przesłuchany biegły powołany przez rodzinę pokrzywdzonej. To on ma rozstrzygnąć spór o prędkość i ewentualną winę kierowcy.
Danielowi O. grozi do 3 lat więzienia. Odpowiada z art. 177 §1 kodeksu karnego: nieumyślne spowodowanie wypadku.
/6
– / LASKAR-MEDIA
Starszy sierżant Daniel O. odpowiada przed sądem za potrącenie nastolatki na pasach. Dziewczynka cudem przeżyła, ale do dziś odczuwa skutki wypadku.
/6
Dariusz Stec / Facebook
Monitoringu miejskim nagrał moment potrącenia na ul. Rzecha w Rzeszowie.








