ratownicy GOPR bez nart po zuchwałej kradzieży. Policja nie odpuszcza
Do tej oburzającej kradzieży doszło w niedzielę, 25 stycznia, około godz. 23. Policjanci z Wisły dostali zgłoszenie dotyczące kradzieży nart, które znajdowały się w rejonie pomieszczenia dyżurnego ratowników GOPR.
Sprawą od razu zajęli się policjanci z komisariatu w Wiśle. Jak ustalili dziennikarze portalu bielskobiala.naszemiasto.pl kluczowe okazały się ustalenia dzielnicowego, dzięki któremu udało się wytypować podejrzewanych.
Ostatecznie niecałą dobę po kradzieży, służbom udało się odzyskać narty, należące do ratowników. Sprzęt został odnaleziony w sąsiedniej miejscowości, w Czerwionce-Leszczynach. Po zabezpieczeniu wkrótce wrócił w ręce ratowników GOPR.
Nie udało się jednak ustalić jednoznacznie tożsamości złodziei. Cały czas przesłuchiwani są świadkowie oraz zbierane informacje. Niemniej beskidzka policja zapewnia, że złapanie winnych “to tylko kwestia czasu”.
Jedna z najgłośniejszych spraw w Polsce. Mijają 3 dekady, a sprawiedliwości wciąż nie ma
Wyjątkowy poród w białostockim szpitalu. “Był szok i niedowierzanie”
TikTok pod lupą śledczych. Bibliotekarka miała wzywać do zabójstwa Trumpa








