2-letnia dziewczynka postrzelona w domu. Kulisy dramatu w Tylkowie
Według relacji osób znających kulisy sprawy do zdarzenia doszło tuż po powrocie z polowania. — Nie zrobił tego specjalnie, szkoda mi go, bo jest bardzo dobrym, kochającym dziadkiem — mówi informator “Faktu”. Dziecko znajdowało się w pomieszczeniu, gdy broń przypadkowo wypaliła. Pocisk rykoszetował, odbił się od sufitu i przebił stopę dziewczynki na wylot.
Wstępne ustalenia wskazują, że myśliwy miał przy sobie nierozładowaną broń, którą postawił do wyschnięcia w pobliżu przy kaloryferze lub piecu. W pewnym momencie broń przewróciła się na podłogę, a wstrząs spowodował niekontrolowany wystrzał.
Ekspert: broń powinna być zawsze rozładowana po polowaniu
O zasadach bezpieczeństwa przypomina Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej: — Broń może być załadowana tylko w miejscu, gdzie wolno jej używać zgodnie z przepisami. Jeśli przenosimy broń z miejsca na miejsce, powinna być rozładowana i schowana w futerale. Po zakończeniu polowania zawsze należy rozładować broń i schować ją do futerału. Przestrzeganie tych zasad zapobiega takim wypadkom.
Konsekwencje dla myśliwego
Obecnie Marek C. nie usłyszał jeszcze żadnych zarzutów. Jeśli jednak zostanie skazany przez sąd, grozi mu wydalenie ze zrzeszenia łowieckiego. Sprawa jest w toku. Na razie nie ma postawionych zarzutów.
Każda broń, nawet myśliwska, wymaga bezwzględnego przestrzegania zasad bezpieczeństwa, zwłaszcza w obecności dzieci. Nawet chwilowa nieuwaga może prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków.
Gospodarz z Warmii nie przebiera w słowach
Zjeżdżają tu wierni z innych parafii
Mama trzylatki myślała, że to od zabawy
/3
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Do dramatu doszło w Tylkowie koło Szczytna (woj. warmińsko-mazurskie).
/3
– / 123RF
Myśliwy po polowaniu nie rozładował broni.








