Zagadkowa śmierć w Bańskiej Niżnej. Na ciałach nie było żadnych obrażeń
W piątek, 16 stycznia, przeprowadzono zaplanowaną sekcję zwłok, która miała rzucić światło na przyczyny tego dramatu. Choć biegli wykonali już pierwsze czynności, sprawa wciąż pozostaje zagadkowa.
Sekcja zwłok matki i syna miała wszystko wyjaśnić
— Sekcja odbyła się dzisiaj, natomiast na chwilę obecną nie jest ustalona przyczyna śmierci tych dwóch osób. Będą kontynuowane badania zabezpieczonych tkanek — informuje prokurator Tętnowski. Mimo braku jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co zabiło matkę i syna, śledczym udało się wykluczyć najbardziej mroczne scenariusze.
Podczas oględzin nie stwierdzono udziału osób trzecich. — To, co stwierdzono w czasie sekcji, to że nie zmarli śmiercią gwałtowną, nie jest to ani zabójstwo, ani samobójstwo. Nie mają żadnych obrażeń — podkreśla prokurator.
Na ciałach zmarłych nie odnaleziono również żadnych siniaków ani śladów, które mogłyby sugerować walkę lub długotrwałą przemoc.
Dlaczego zatem zdrowi dotąd ludzie zmarli niemal w tym samym czasie? Obraz sekcyjny nie dał jasnej odpowiedzi. Śledczy nie dopatrzyli się zmian chorobowych, które mogłyby tłumaczyć nagły zgon obu osób. — Nie ma w obrazie sekcyjnym jednoznacznych objawów, by można było stwierdzić, że śmierć spowodował nadmiar alkoholu czy jakaś inna substancja. Musi być zbadana przede wszystkim krew na zawartość różnych związków chemicznych — tłumaczy Jacek Tętnowski.
Wiadomo, że zmarli “nie stronili od alkoholu”, jednak dopiero specjalistyczne testy wykażą jego dokładny poziom oraz ewentualną obecność innych substancji w ich organizmach przed śmiercią.
Bez obrażeń, bez śladów walki. Jedna rzecz utrudnia dochodzenie
Ustalenie dokładnego momentu tragedii jest dodatkowo utrudnione przez warunki panujące w domu. — W tym mieszkaniu było bardzo zimno, więc temperatura ciała szybciej spadała, przez co czas zgonu pozostaje trudny do określenia — wyjaśnia prokurator. Z tego powodu śledczy nie są obecnie w stanie wskazać, kto zmarł pierwszy.
Choć wstępnie można mówić o przyczynach naturalnych, prokuratura zachowuje dużą ostrożność w szafowaniu takimi terminami. — Można ogólnie powiedzieć, że przyczyny naturalne, w każdym razie nieznane — zaznacza Tętnowski.
Na ostateczne rozwiązanie zagadki śmierci mieszkańców Bańskiej Niżnej przyjdzie nam jeszcze poczekać. Biegli będą teraz kolejno wykluczać kolejne hipotezy. — Badania fizyko-chemiczne, toksykologiczne – dostajemy wyniki czasem po miesiącu, czasem po półtora miesiąca, w zależności od tego, jak bardzo są skomplikowane — podsumowuje prokurator.
Przed domem znaleziono ciało 62-latka w nadpalonym ubraniu. Śledczy mają straszną hipotezę
Brat nie obudził się ze snu, on sam walczył o oddech. Tragedia w Harklowej








