Published On: Sat, Aug 2nd, 2025
Business | 2,137 views

Dom Jaworków stoi pusty. Ludzie mówią o klątwie ojca. Spełniła się po latach


– Anna przyjeżdża co jakiś czas. Pootwiera okna, skosi trawę i znika – opowiadają w Borowcach. Nie dziwią się wcale, że nikt tam nie chce mieszkać. Wspominają, że Anna zmywała bratobójczą krew z podłóg i ścian.

Jacek Jaworek w nocy z 9 na 10 lipca 2021 r. zabił młodszego brata Janusza (†44 l.), bratową Justynę (†44 l.) i ich syna Jakuba (†17 l.). Wymknął się z policyjnej obławy na cztery lata. Popełnił samobójstwo 19 lipca 2024 r. Znaleziono go martwego na terenie kompleksu rekreacyjnego w Dąbrowie Zielonej.

Dzisiaj już wiadomo, że ukrywał się w tym czasie u swojej ciotki w Dąbrowie Zielonej, zaledwie pięć kilometrów od Borowców. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do sądu w Myszkowie akt oskarżenia przeciwko ciotce Jaworka. Wkrótce ruszy jej proces. Grozi jej pięć lat za ukrywanie siostrzeńca. Ludzie w Borowcach odetchnęli z ulgą. Ta historia dla nich powoli się kończy. Jej początek zaczął się ich zdaniem od Stanisława Jaworka (†80 l.), ojca zwaśnionych braci.

/9


– / Materiały policyjne

Jacek Jaworek (†55 l.) popełnił samobójstwo. Ukrywał się przez trzy lata. Zabił trzy osoby.

/9


Rafał Klimkiewicz / Edytor

Stanisław Jaworek (†80 l.), ojciec Jacka Jaworka.



Source link