Published On: Thu, Jul 31st, 2025
Business | 2,999 views

Twierdziła, że to “złośliwa aplikacja” wysyłała fałszywe alarmy


W czwartek, 31 lipca, policjanci ze Śródmieścia pochwalili się sukcesem: w końcu dopadli zmorę, która przez miesiące trzymała w napięciu warszawskie służby ratunkowe. Przez jej zgłoszenia dziesiątki wozów straży pożarnej i karetek jeździły na sygnale po mieście. Często zupełnie bez powodu. Jak się okazało, za tą serią fałszywych alarmów stała 20-letnia mieszkanka Warszawy.

Według policjantów kobieta dokonała około 60 fikcyjnych zgłoszeń. Co wtedy robiła? Stała z boku i patrzyła. Z bezpiecznej odległości obserwowała, jak służby reagują na jej wymyślone zagrożenia. Po jej zatrzymaniu upubliczniono zdjęcie – widać na nim młodą kobietę prowadzoną przez funkcjonariusza. Ma kajdanki na nadgarstkach i wyraz twarzy, który bardziej niż skruchę przypomina lekki, obojętny uśmiech.

/2


– / Materiały policyjne

20-latka przez kilka miesięcy wysyłała alarmujące zgłoszenia. Wszystkie okazały się fałszywe.

/2


– / Materiały policyjne

Podejrzana podczas przesłuchania tłumaczyła, że to aplikacja sama wezwała pomoc.



Source link