Miliarderka zginęła w zamachu. Internet zalały obrzydliwe memy
Jak podaje nowojorska policja, sprawcą był 27-letni Shane Devon Tamura z Las Vegas. W liście pożegnalnym oskarżył ligę NFL (Narodowa Liga Futbolu Amerykańskiego) o zniszczenie mu życia i wyraził zamiar zaatakowania jej siedziby. Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams ujawnił, że Tamura wziął złą windę i przez pomyłkę trafił na piętro innej firmy — tam rozegrała się tragedia. Sprawca zastrzelił cztery osoby, a następnie popełnił samobójstwo.
Wiadomo, że Tamura był byłym sportowcem, miał zdiagnozowane problemy psychiczne, a w chwili śmierci posiadał przy sobie leki i kilka sztuk broni. Śledczy nie wykluczają dodatkowych motywów, w tym możliwego podłoża ideologicznego — LePatner była znaną działaczką żydowskiej społeczności i osobą publiczną. Oprócz niej zginęli:
- Didarul Islam (36 l.) — nowojorski policjant, który tego dnia miał wolne, ale przyszedł zabezpieczyć budynek. Zostawił żonę w ciąży i dwóch synów.
- Aland Etienne (46 l.) — ochroniarz, ojciec sześcioletniego chłopca.
- Julia Hyman — młoda pracownica firmy Rudin Management.
Internetowy horror
Zanim opadł kurz po nowojorskiej strzelaninie, część internautów… zaczęła się śmiać. W mediach społecznościowych pojawiły się memy z twarzą Wesley LePatner i podpisem “LUIGI’D” — co w wolnym tłumaczeniu można rozumieć jako “została zluigowana”, czyli “zamordowana przez Luigiego”. To odniesienie do innego tragicznego wydarzenia sprzed kilku miesięcy w USA, kiedy młody mężczyzna o nazwisku Luigi Mangione zastrzelił szefa jednej z firm technologicznych. Po tej zbrodni internet zamienił jego imię w makabryczny żart, a określenie “Luigi’d” stało się slangiem na zamordowanie kogoś sławnego lub wpływowego.
W tym samym duchu po śmierci LePatner zaczęły się pojawiać grafiki z napisem “CEO DOWN” (“Prezeska zestrzelona”) oraz inne obrazki wyśmiewające tragedię. W sieci zestawiano je z memami gloryfikującymi przemoc wobec znanych postaci — wszystko bez cienia refleksji czy empatii.
Co się z nami dzieje?
Psycholodzy, komentatorzy i zwykli użytkownicy internetu pytają wprost: Co się stało z empatią? Dlaczego tragedia czterech rodzin stała się pożywką dla cynizmu i brutalnych żartów?
Te pytania zawisły w próżni. A tymczasem fala internetowych szyderstw uderzyła przede wszystkim w najbliższych ofiar: dzieci, rodziców, partnerów i współpracowników. To właśnie oni musieli patrzeć, jak wizerunek ich ukochanych osób staje się wiralowym “żartem dnia”.
Rodzina Wesley LePatner oraz firma Blackstone — jeden z największych i najbardziej wpływowych funduszy inwestycyjnych na świecie, właściciel funduszu nieruchomościowego BREIT, którym kierowała — wydały wspólne oświadczenie. Nazwali ją “kobietą o niezwykłym cieple, pasji i niezastąpionym wpływie na zespół”. Wspomniano, że była “liderką z sercem, która łączyła zawodową bezwzględność z prawdziwą troską o ludzi”.
— Ta tragedia złamała nasze serca. Ale to, co wydarzyło się później w internecie, odebrało nam resztki poczucia godności — przyznał jeden z bliskich cytowany przez lokalne media.
/11
Eduardo Munoz/Reuters, Courtesy of Blackstone Inc./AP / East News
Sprawca tuż przed atakiem i jedna z ofiar, Wesley LePatner – szefowa funduszu BREIT.
/11
Bing Guan / Reuters
Akcja służb przed biurowcem na Manhattanie. Ewakuowano dziesiątki osób.