13-latek nie obudził się do szkoły. Biegły zaskoczony po sekcji zwłok
To był tragiczny poranek w Harklowej pod Jasłem (woj. podkarpackie). We wtorek, 24 marca, niedługo po godz. 7.00, nieopodal jednego z domów wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy wzywali rodzice 13-latka.
Zobacz także: Dzieci ukryły się przed ogniem w łazience. Są wyniki śledztwa po pożarze w Wysokiej
Harklowa. 13-latek nie obudził się do szkoły. Prokuratura ujawnia wyniki sekcji zwłok
Tego ranka chłopiec nie wstał jak co dzień do szkoły. Rodzice byli przekonani, że ich syn po prostu zaspał. Kiedy zajrzeli do jego pokoju, z przerażeniem odkryli, że chłopiec nie daje żadnych oznak życia. Niestety, pomimo akcji ratunkowej, życia dziecka nie udało się uratować.
Na miejscu wykonano oględziny i zabezpieczono ślady. W środę, 25 marca, rano odbyła się sekcja zwłok 13-latka. Jak udało nam się ustalić, jej wyniki są zastanawiające nawet dla lekarza patomorfologa.
— Podczas dzisiejszej sekcji zwłok 13-latka lekarz patomorfolog ujawnił obrzęk i przekrwienie płuc oraz mózgu, nie wskazał na zator, ale nie był w stanie wskazać jednoznacznej przyczyny zgonu chłopca. Pobrane zostały wycinki do przeprowadzenia dodatkowych badań — histopatologicznych i toksykologicznych, aby wykluczyć, czy chłopiec mógł zażyć jakiś narkotyk, bądź leki, czyli czegoś, co doprowadziło do tego obrzęku płuc i mózgu. Nawet dla biegłego jest to zastanawiające — przekazała “Faktowi” prok. Anna Rogowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jaśle.
Nie było żadnych niepokojących sygnałów
Z ustaleń “Faktu” wynika, że rodzina 13-latka cieszy się w okolicy bardzo dobrą opinią, a chłopiec nigdy nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych. Rodzice nie mieli też żadnych podejrzeń, że mógłby zażyć jakąkolwiek niedozwoloną substancję, nie było nigdy takich sygnałów. Rodzice oraz rodzeństwo 13-latka są wstrząśnięci i zdruzgotani jego nagłą śmiercią.
Wyniki dodatkowych badań będą znane najwcześniej za około półtora miesiąca. Wówczas poznamy też opinię biegłego w tej sprawie.
Zobacz także: 13-latek nie wstał do szkoły, rodzice myśleli, że śpi. Okazało się, że nie żyje








